XI
Prawdą szczerą jest, że w chwili ożenku Rydel nic nie wiedział o wsi, o prozie życia wiejskiego. Chciał od pierwszej chwili jak najlepiej, starał się zbliżyć do chłopów bronowickich, wyobrażał sobie, że przez małżeństwo stanie się jednym z nich, pozostając literatem. Z początku prowadziło to nawet do komicznych efektów, jego zabiegi nie zyskały aprobaty żadnej ze stron. Ale znowu życie wszystko pomieszało. Nie Bronowice, ale Tonie były miejscem zżycia się Rydla z wsią, do Bronowic wrócił już nieco innym człowiekiem. Pozostawił po sobie Rydlówkę, świadectwo sławy Bronowic.
Tymczasem, tak niepostrzeżenie, że nikt alarmu nie zdążył podnieść, zniknęły dwa pozostałe miejsca wesela Rydlów. Przestała istnieć chałupa Jacentego Mikołajczyka, "Ojca" w "Weselu", któremu Wyspiański włożył w usta gorzkie słowa - "Ot, pany się nudzą sami, to sie pieknie bawiom z nami". Po Mikołajczykach chałupa przeszła w ręce dzieci, później zamieszkali obcy aż w końcu rozebrano ją w 1938 roku. Nie ma też już karczmy Singerów, w której Pepa Singerówna, "Rachela", na codzień stała w tamtych latach za szynkwasem i nie zawsze starannie pilnowała interesu. Ojciec (Żyd w "Weselu") miał o to do niej pretensje:
"Ona lubi to poety;
ona nawet chłopy lubi;
ona chłopom kredyt daje,
to mi się aż serce kraje,
bo to rzecz drażniąca wielce
i nieraz jestem w rozterce:
to interes - a to serce. - "
Pozostała już tylko Rydlówka. A i z nią nie było dobrze. Czynił swoje bowiem czas, wróg każdej budowli. Patyna wieku tylko wtedy cieszy oko gdy nie przebijają przez nią liszaje. W grudniu 1968 r. wybuchł pożar w Rydlówce. Od ognia w kominie zapaliły się ściany wewnętrzne. Woda z sikawek straży pożarnej podwoiła zniszczenie.
Umiarkowane nieszczęścia, jak sól, są potrzebne. Wiadomości o pożarze w Rydlówce pojawiły się w prasie. Nadchodził zaś za kilkanaście dni rok 1969-sto lat upływało od urodzin Stanisława Wyspiańskiego. Powstał pomysł, by wyremontować Rydlówkę i urządzić w niej muzeum poświęcone związkom Bronowic z kręgiem twórców Młodej Polski, osobie Lucjana Rydla i legendzie pamiętnego wesela. Organizacją muzeum zajął się Krakowski Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Ktajoznawczego, włączając je w sieć muzeów regionalnych.
Remont Rydlówki, a zarazem jej adaptacja dla celów muzealnych oraz organizowanie muzeum stały się głównym przedmiotem nie tylko zainteresowania, ale przede wszystkim autentycznie społecznego wysiłku wielu, wielu ludzi. Kapitalne znaczenie miała przychylność, szczodrość rodziny Rydlów, walna pomoc Spółdzielni Pracy Artystycznej im. S. Wyspiańskiego, muzeów Narodowego, Historycznego, Etnograficznego, biur projektowych, niektórych szkół i techników oraz licwej rzeszy osób prywatnych ofiarowujących gracę, dary lub w drodze depozytów eksponaty. Piszący to słowa, mając też coś wspólnego z organizacją tego muzeum, pamięta dobrze, ile czasu ówcześni członkowie PTTK poświęcili wówczas zbieraniu obiektów i renowacji Rydlówki. Kraków otrzymał Muzeum Regionalne Młodej Polski, dzieło bezinteresownej pracy licznych entuzjastów.
Miarą zapału, skuteczności wysiłku, było otwarcie muzeum już w dniu 21 listopada 1969 roku, w sześćdziesiątą dziewiątą rocznicę słynnego wesela i w niecały rok od decyzji o remoncie i organizacji muzeum. Powstało niewielkie i chyba unikatowe -muzeum legendy. Oficjalna nazwa - Regionalne Muzeum Młodej Polski "Rydlówka" -może spotkać się z zarzutem nazwy zbyt ogólnej, jak na obecną treść ekspozycji. Prosi się więc wyjaśnienie, że nazwa wskazuje tylko ogólny kierunek zainteresowań ściśle związanych z Rydlówką. Nie jest to więc ani muzeum Wyspiańskiego, ani muzeum dziejów "Wesela" Wyspiańskiego. Wyspiański dostał w końcu po 70 lat trwających staraniach, osobne Muzeum w budynku przy ulicy Kanoniczej nr 9, będące oddziałem Muzeum Narodowego, historię zaś insceruzacji obrazuje Oddział Historii Teatru Muzeum Historycznego w Krakowie, przy ulicy Szpitalnej.
Tu, w Rydlówce, postanowiono pokazać rodowód i realia legendy "Wesela", a zatem autentyzm wesela Rydlów i niebagatelną rolę Rydla tak w polskiej kulturze jak i genezie "Wesela", a nadto związki między folklorem bronowickim a sztuką Młodej Polski.
Ekspozycja obejmuje - z wyjątkiem jednej izby - parter najstarszej części Rydlówki a więc sień i trzy izby: "taneczną", "weselną" i "alkierz". W roku 1990 włączono do niej jeszcze "świetlicę", zajmującą cały parter części budynku dobudowanej przez Rydla.
Pięterko zajmuje rodzina Rydlów. Dom jest bowiem jej własnością tak jak i wiele eksponatów. Na co dzień opiekuje się muzeum p. Anna Rydlówna - w prostej linii wnuczka poety. Pełniąc funkcję kustosza, spaja tradycję rodzinną ze współczesnością, personifikuje ciągłość historii.
W sieni z prawej strony a wejścia oprawny w szkło wycinek z IKC z 26 IV 1936 r. "Pogrzeb śp. Lucjanowej Rydlowej" i "Arystokratka w czepcu", drzeworyty Jana Stańdy - "Wesele" St. Wyspiańskżego w ekslibrisach oraz oprawiony w szkic wycięty z "Tygodnika Powszechnego" artykuł T. Końskiego poświęcony pamięci Anny Tetmajerowej (1954).
Zwiedzanie zaczyna się od "świetlicy", dawnej biblioteki Lucjana Rydla, która znajduje się w części budynku dobudowanej przez niego.
"Świetlica". Była biblioteką i gabinetem. Zachowała się fotografia części tej biblioteki z drewnianą galeryjką, na której stały popiersia trzech wieszczów. Po śmierci poety stawała się coraz bardziej lamusem mało używanych przedmiotów. Po II wojnie światowej córka Rydla - Helena oddała ją parafii w Bronowicach Małych na bibliotekę i świetlicę dla młodzieży. Stąd właśnie dzisiejsza nazwa "świetlica". Tu odbywały się przedstawienia amatorskie w wykonaniu młodzieży, to grano między innymi "Betlejem Polskie". W 1959 r. władze usunęły z Bronowic tamtejszego proboszcza, ks. Antoniego Gigonia, który dbał o świetlicę i zachowanie starych obyczajów. Właśnie z tego powodu został wyrzucony z Bronowic. Ośmielił się w 1959 r. poświęcić jedzenie z okazji Świąt Wielkanocy poza murami kościoła, w tradycyjnym dla tej uroczystości miejscu.
Po odejściu ks. Gigonia działalność świetlicy zamarła. Dawny gabinet Rydla stał się rupieciarnią.
Po gruntownym remoncie otwarto w niej w roku 1990 stałą ekspozycję malarstwa z lat 1890 - 1914, powstałego z inspiracji Bronowic i ich okolic. Jest ona czymś w rodzaju rekonstrukcji "pleneru bronowickiego" z tamtych lat. Na ścianach spotkały się więc obrazy ludzi tworzących wówczas dość spójną grupę malarzy oczarowanych pejzażem Bronowic, folklorem wiejskim, postaciami chłopów bronowickich.
(c) 2000-2003
Page designed by
Karol Kwiatek
karol@w.pl